Świadek na Facebooku: 9 ½ godziny "nie wiemy"

lut 26, 2020
Justizpalast

Po ponad 9 godzinach wiedeński Sąd Krajowy dla Spraw Cywilnych (LGfZRS) zamknął rozprawę w sprawie ochrony danych osobowych przeciwko Facebookowi. Wyrok zostanie wydany na piśmie w ciągu najbliższych miesięcy. Świadek Facebooka (Cecilia Alvarez) wielokrotnie podkreślała, że ochrona danych na Facebooku będzie łatwa do zrozumienia - wystarczy powiedzieć, że nie rozumiała, co platforma robi z danymi za każdym razem, gdy pojawi się konkretne pytanie. Jeśli była jakaś odpowiedź, to zazwyczaj nie chodziło o pytanie, o które pytano świadka. Schrems: "Wspaniale było zobaczyć, jak Facebook mówi, że każdy użytkownik świadomie zgodził się na wykorzystanie danych osobowych - ale jego szef ochrony danych nie jest w stanie odpowiedzieć nawet na najprostsze pytania. Ostatecznie pozostaje faktem, że Facebook nie potrafi lub nie potrafi wyjaśnić, co robi z danymi użytkownika.

Skasować? Dane osobowe? Hasła?

To, co Facebook rozumie przez "usunięcie", pozostało otwarte. W wielu przypadkach dane na Facebooku wydają się być przechowywane i są tylko "ukryte", ale Alvarez nie mógł powiedzieć, kiedy dokładnie tak jest. Niestety, świadek Facebooka również nie wie dokładnie, jakiego rodzaju dane są przechowywane przez Facebook - mimo obowiązku ujawnienia tych informacji w ramach PKBR. Dopiero gdy dowody były przytłaczające, świadek musiał przyznać, na przykład, że Facebook nadal przechowuje wydeletowane hasła użytkowników - co najmniej przez 8 lat. Inne kwestie pozwu wydają się teraz bezsporne, na przykład Facebook przyznał się na żądanie do zbierania od partnerów danych o każdym użytkowniku - nawet bez zgody. Prawnik Schremsa, Katharina Raabe-Stuppnig: "Świadek został zaproszony do złożenia zeznań w imieniu Facebooka. W każdym razie i tak przedstawiliśmy prawie wszystkie nasze dowody na piśmie. Jeśli główny świadek z Facebooka nie może teraz podać żadnych informacji, to trudno o to, by było to na jego korzyść. Na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu procedury"

Prawnicy z Facebooka: "Samouszkodzenie" i "ekonomicznie niemożliwe do przestrzegania prawa"

Jednocześnie (obecnie trzecia) grupa prawników, którzy reprezentowali Facebooka, dostarczyła bardziej rozrywkowych argumentów: Twierdzili oni na przykład, że użytkownicy nie mają prawa do odszkodowania za naruszenie ochrony danych osobowych, ponieważ umyślnie wyrządzili sobie krzywdę poprzez korzystanie z Facebooka. Dziwnie brzmiało również twierdzenie, że ciasteczka śledzące Facebooka w ogóle nie są objęte przepisami o ochronie danych osobowych. Jednakże argument, że przestrzeganie przez Facebook roszczeń GDPR byłoby ekonomicznie niemożliwe, był być może jednym z najdziwniejszych momentów dnia - zwłaszcza gdy Facebook właśnie ogłosił nowe rekordowe zyski.

Następne kroki: Osąd i apelacje

Postępowanie ustne zostało wczoraj zamknięte. Wyrok zostanie wydany na piśmie w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy. Już w trakcie rozprawy wszystkie strony zgodziły się, że sprawa ta zostanie zaskarżona w Wyższym Sądzie Krajowym w Wiedniu (OLG) i w austriackim Sądzie Najwyższym (OGH). Tutaj jednak rozstrzygane będą prawie wyłącznie kwestie prawne - kolejne przesłuchanie i nowi świadkowie nie będą już mogli być obecni - co powinno pozwolić na dość szybkie postępowanie. Jest bardzo prawdopodobne, że jeden z sądów zwróci się również do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (TSUE) o wyjaśnienie tam spornych kwestii dotyczących ochrony danych. Procedura ta trwa już od ponad 5 lat.