Facebook: Nie potrzebujemy twojej zgody!

lis 12, 2019


Największy na świecie portal społecznościowy uważa, że znalazł sposób na ominięcie surowych europejskich przepisów dotyczących prywatności. We wczorajszym postępowaniu przed Wiedeńskim Sądem Krajowym (Landesgericht für Zivilrechtssachen) Facebook otwarcie przyznał, że od czasu wprowadzenia w dniu 25 maja 2018 r. PKBR gromadzi i przetwarza dane bez zgody użytkowników.

Zgodnie z PKBR, oprócz zgody, istnieje również możliwość przetwarzania danych w celu "realizacji zamówienia" (art. 6 ust. 1 lit. b) PKBR). Facebook twierdzi obecnie, że zawarł taką "umowę reklamową" z użytkownikami, którzy według Facebooka zamówili "spersonalizowaną reklamę" przy podpisywaniu nowych warunków w dniu 25 maja 2018 roku.

Katharina Raabe-Stuppnig (adwokat powoda): "Facebook mówi teraz, że nie potrzebują zgody na wykorzystanie danych, ponieważ użytkownicy zamówili tę reklamę. Reklama na Facebooku ma być teraz ważną częścią "obietnicy usług". To tak, jakby użytkownicy dołączali do Facebooka tylko po to, aby zobaczyć reklamy"

Raabe: "Facebook po prostu próbuje ominąć prawo. "Aby udowodnić, że nikt nie zamawiał reklam z Facebooka, przeprowadziliśmy neutralne badanie przez austriacki Instytut Gallupa. Wynik jest druzgocący dla Facebooka: Tylko 4% użytkowników chce reklamy, a "umowa na reklamę" wydaje się być wymuszona na pozostałych 96%. Raabe: "Nie może być mowy o zamówionej "usłudze" dla użytkownika. Jeśli Facebook chce zebrać zainteresowania użytkowników i śledzić ludzi w Internecie, można to zrobić tylko za zgodą użytkowników. Wszystko inne byłoby obejściem PKBR"

Privacy Director Facebooka na stanowisku świadka

Cecilia Álvarez (dyrektor ds. polityki prywatności w portalu Facebook EMEA) była wczoraj przesłuchiwana przez wiedeńskiego sędziego. Nie była ona jednak w stanie odpowiedzieć na wiele z tych pytań. Prawnicy z Facebooka twierdzili, że brakuje jej "technicznego zrozumienia", aby odpowiedzieć na pytania dotyczące przetwarzania danych osobowych przez Facebook.

Max Schrems (skarżący): "Facebook twierdzi, że każdy użytkownik wie, w co się pakuje - ale nawet czołowy ekspert ds. ochrony prywatności z Facebooka nie jest w stanie dokładnie wyjaśnić, co firma robi z naszymi danymi. To jest szczególnie absurdalne."

Na trudne pytania powoda odpowiedź zostanie jednak udzielona dopiero w lutym, ponieważ rozprawa została odroczona.

Główne punkty postępowania

(1) Podstawowym pytaniem jest to, kto jest "właścicielem" danych na Facebooku, a zatem kto jest "administratorem" różnych funkcji platformy. Do tej pory Facebook zajmował stanowisko, że w przypadku problemów z danymi to użytkownik jest za nie odpowiedzialny - ale tylko Facebook jest odpowiedzialny, jeśli chodzi o wykorzystanie danych.

(2) Ponadto Facebook obchodzi ścisłe wymogi dotyczące zgody zawarte w PKBR poprzez "pakowanie" zgody do warunków użytkowania. Facebook uważa, że dzięki tej sztuczce przepisy dotyczące zgody GDPR nie mają już do nich zastosowania.

(3) Ponadto Facebook nie udostępnia użytkownikom pełnej kopii wszystkich swoich danych. Zgodnie z prawem UE użytkownicy mają "prawo dostępu" do swoich danych. Miejmy nadzieję, że ta sprawa pozwoli opinii publicznej lepiej zrozumieć, co Facebook przechowuje o użytkownikach.

Facebook twierdzi, że wyjaśnienie tych punktów przypominałoby "całkowitą transformację" platformy. Powód się zgadza: "Jeśli nam się to uda, Facebook będzie musiał zmienić swoje praktyki, aby dostosować się do PKBR i dać użytkownikom rzeczywiste prawo do głosowania. To jest nasz cel.

Uploads