Nie podjęto żadnych działań wobec PimEyes: pozew organizacji noyb przeciwko urzędowi ochrony danych w Hamburgu

Ta strona została przetłumaczona automatycznie. Przeczytaj oryginał lub zostaw nam wiadomość jeśli coś jest nie tak.

Dzisiaj, organizacja noyb złożyła pozew przeciwko hamburskiemu organowi ochrony danych (DPA). Chociaż organ ten uznaje praktyki stosowane przez wyszukiwarkę wykorzystującą rozpoznawanie twarzy PimEyes za niezgodne z prawem, odmawia podjęcia skutecznych działań, ponieważ firma ta ma siedzibę w Dubaju. PimEyes systematycznie pozyskuje dane biometryczne ze zdjęć w Internecie i wykorzystuje je do tworzenia bazy danych. Użytkownicy mogą przesyłać zdjęcia osób na tę stronę internetową, aby za pomocą rozpoznawania twarzy znaleźć inne zdjęcia tej samej osoby. Powód pierwotnie złożył skargę na PimEyes do hamburskiego urzędu DPA w lipcu 2020 r.

Header Lawsuit against Hamburg DPA

Informacje o serwisie PimEyes. Serwis PimEyes nieustannie przeszukuje internet w celu gromadzenia zdjęć twarzy w bazie danych. Firma zgromadziła już zgromadziła miliardy zdjęć, które są wykorzystywane w jej wyszukiwarce opartej na rozpoznawaniu twarzy. Na stronie internetowej każdy może zidentyfikować inne osoby, przesyłając ich zdjęcie. Następnie wyświetlane są dalsze zdjęcia tej samej osoby, w tym linki do źródeł. Za opłatą można uzyskać dostęp do dodatkowych informacji, takich jak prawdopodobieństwo, że jest to ta sama osoba. Technologia stojąca za tym rozwiązaniem opiera się na rozpoznawaniu twarzy – a tym samym na analizie danych biometrycznych. Pod tym względem PimEyes działa podobnie jak amerykańska firma Clearview AI, która poniosła już została ukarana grzywnami sięgającymi milionów z powodu naruszeń RODO.

Max Schrems, przewodniczący noyb, stwierdził: „Niekontrolowane rozpowszechnianie narzędzi do rozpoznawania twarzy, takich jak PimEyes, ma katastrofalne skutki dla prywatności: w ciągu kilku sekund można dopuścić się prześladowania i masowej inwigilacji milionów ludzi. PimEyes zgromadził miliardy danych biometrycznych niewinnych osób bez ich wiedzy i udostępnia te dane każdemu. Ta masowa inwigilacja osób prywatnych jest ewidentnie niezgodna z prawem – i organ w Hamburgu również tak to postrzega.”

Lata oczekiwania na „pismo informacyjne”. Osoba, której dotyczyła ta sprawa, złożyła zatem skargę na PimEyes już w lipcu 2020 roku. Hamburski organ ochrony danych odpowiedzialny za tę sprawę potrzebował ponad pięciu lat, aby podjąć decyzję. Jednakże, mimo że organ ten zakłada, iż firma PimEyes działała niezgodnie z prawem i powinna była odpowiedzieć na wniosek skarżącego o dostęp do danych oraz ich usunięcie, nie podjął żadnych działań: organ ochrony danych twierdzi, że poza wysłaniem do firmy „pisma informacyjnego” nie musi podejmować żadnych konkretnych środków, aby zapobiec dalszemu naruszaniu prawa. Uzasadnienie: firma PimEyes ma siedzibę w Dubaju i nie odpowiada na zapytania.

W ciągu pięciu lat postępowania firma PimEyes twierdziła, że miała siedzibę w Polsce, na Seszelach i w Belize – jednak władze w Hamburgu najwyraźniej nigdy nie zweryfikowały, czy zmieniające się lokalizacje podane na stronie internetowej były rzeczywiście prawdziwe. Teraz jednak są one wykorzystywane jako uzasadnienie dla braku działań.

Jonas Breyer, adwokat powoda: „Niepokojące jest to, że organ ten nawet nie próbuje podjąć skutecznych kroków w celu egzekwowania RODO – a tym samym PimEyes może bez przeszkód kontynuować swoje ewidentnie niezgodne z prawem praktyki. Hamburski organ nadzorczy po raz kolejny sygnalizuje, że nawet w obliczu poważnych naruszeń RODO pozostaje bierny i zachęca do celowego łamania prawa”.

Postępowanie sądowe przeciwko organowi. Powóduważa, że hamburski organ ochrony danych powinien podjąć skuteczne działania przeciwko firmie PimEyes, co jest możliwe również w przypadku administratorów danych z państw trzecich. Mogłoby to obejmować zamrożenie środków finansowych w Europie, zobowiązanie dostawców usług firmy PimEyes do usunięcia danych lub nałożenie środków bezpośrednio na dyrektora zarządzającego z Gruzji. W przypadku wygrania sprawy organ ten musiałby ponownie rozpatrzyć pierwotną skargę i prawdopodobnie podjąć środki zapewniające skuteczne zadośćuczynienie.

Felix Mikolasch, prawnik ds. ochrony danych w noyb, stwierdza: „Zamiast opierać się na danych kontaktowych podanych na stronie internetowej PimEyes i zaprzestać pracy nad tą sprawą, hamburski organ nadzorczy powinien podjąć skuteczne działania przeciwko tej firmie. Nie może po prostu zakończyć swoich działań, spekulując, że środki te mogą okazać się bezskuteczne. Nigdy nie można całkowicie wykluczyć takiej możliwości. Inne organy nałożyły również grzywny na porównywalną amerykańską firmę Clearview AI”.


Aktualizacja (8 lipca 2026 r.): Obecnyoperator serwisu PimEyes skontaktował się z z organizacją noyb i przekazał informacje. Według firmy nabyła ona produkt PimEyes od poprzednich właścicieli dopiero w 2022 roku. Ponadto firma oświadcza, że przeprowadza porównania podobieństwa zdjęć na potrzeby swojej wyszukiwarki opartej na rozpoznawaniu twarzy. Organizacja nie był w stanie niezależnie zweryfikować tych informacji.


W imieniu powoda występuje Jonas Breyer z kancelarii Breyer Legal. noyb reprezentowało powoda w postępowaniu przed Urzędem Ochrony Danych w Hamburgu i popiera powództwo. Sprawę tę popiera również Chaos Computer Club.

Share